37 osób wzięło udział w ramach programu „Poznaj swój kraj” w wycieczce edukacyjnej do Krynicy Zdrój i jej okolic, która odbyła się 21-26 lipca br. a została zorganizowana przez Stowarzyszenie Kulturalne Przyjaźni Polsko – Węgierskiej w Békéscsaba oraz tamtejszy Samorząd Polski.

Ponieważ pogoda nam dopisywała, mogliśmy zrealizować zaplanowany program.

W pierwszym dniu pobytu wybraliśmy się gondolą na Jaworzynę Krynicką ( 1114 m.), z której pieszo, podziwiając górską florę i faunę, oraz degustując się jagodami, zeszliśmy na dół. Chociaż mięśnie nóg, nie przyzwyczajone do chodzenia po górach, dawały o sobie znać przez następne parę dni, codziennie rano przed śniadaniem na świeżym górskim powietrzu przez 20 minut gimnastykowaliśmy się. Tego samego dnia wieczorem spacerowaliśmy po deptaku krynickim kosztując wody mineralne w „Nowej Pijalni Wód”, słuchając koncertów ulicznych grajków i zespołów muzycznych w muszli koncertowej . im. Jana Kiepury.

W sobotę wybraliśmy się do Starego Sącza, aby zobaczyć kościół przy klasztorze klarysek, który ufundowała święta Kinga ( Kunegunda). Sympatyczny kleryk Grzegorz, opowiadał o pracy sióstr zakonnych w klasztorze oraz zapoznał nas z historią i licznymi legendami dotyczącymi świętej Kingi, córki króla węgierskiego Béla IV-ego, którą w wieku 5 lat wysłał do Polski, aby poślubiła księcia krakowsko-sanomierskiego Bolesława. ( Małżeństwo, które zawarto oficjalnie, gdy dziewczynka miała 12 a chłopic 18 lat, miało na celu wzmocnić państwo przed najazdami Tatarów. ). Kinga wychowana w duchu wiary Boożej, do końca życia pozostała dziewicą. Niezwykłą osobowością wywarła ogromny wpływ na sprawy Małopolski w drugiej połowie XIII wieku, odegrała dużą rolę nie tylko w dziejach religijnych Polski, lecz również w polityce i kulturze. Fenomen Kingi spowodował, że jej postacią od początku zajmowali się nie tylko dziejopisarze, ale również teologowie, etnografowie i krajoznawcy. W 1691 r. dzięki wstawiennictwu ostatniego polskiego króla Jana III. Sobieskiego, Kingę ogłoszono Błogosławioną, a w 1999 r. Swiętą. Kanonizacji dokonał papież Jan Paweł II. Na uroczystość sprowadzono z Węgier do Starego Sącza bramę siedmiogrodzką, którą usytuowano przy wejściu do kościoła klasztornego i która znajduje się tam do dzisiaj.

W Nowym Sączu obejrzeliśmy Miasteczko Galicyjskie ( 18 obiektów budowniczych, zrekonstruowanych na podstawie fotografii z XVIII-XIX wieku). Zapoznaliśmy się z dawną pracą stolarza, aptekarza, fotografa, szewca, straży pożarnej i wielu innych zanikających już zawodów. Niestety z powodu nieczynnej karczmy nie mogliśmy skosztować regionalnych potraw. W cukierni degustowaliśmy się szarlotką, sernikiem oraz rzemieślniczymi lodami, z których najciekawszym był smak czarnej cytryny.

W niedzielę wybraliśmy się do Krosna, aby odwiedzić Centrum Dziedzictwa Szkła i przyjrzeć się historycznej produkcji szkła użytkowego, artystycznego i dekoracyjnego. Obejrzeliśmy warsztaty obróbki i zdobienia szkła. Było między innymi stanowisko grawerskie, malowanie na szkle, produkcja witrażu i stanowisko produkcji szklanych miniaturowych figurek.

Później zeszliśmy do piwnic, w których przechowywano ( oprócz innych win) węgierskie tokaje. W podziemiach krośnieńskiego rynku zobaczyliśmy ekspozycję najcenniejszych dzieł szklanej sztuki wykonanych przez ludzi związanych z Krosnem. Ponadto poznaliśmy fizyczne właściwości szkła, przeprowadzając samemu eksperymenty na określonych rekwizytach ( soczewki, światłowody). Centrum Dziedzictwa Szkła to bez wątpienia miejsce godne uwagi. Całe zwiedzanie trwało ok. 2 godzin, a nawet przez chwilę nie miałam wrażenia, że czas się dłuży. Na koniec zwiedzania każdy uczestnik otrzymał odbity przez siebie szklany medal oraz mógł kupić w pamiątkowym sklepiku ozdobne przedmioty i wspomniane minifigurki.

Na rynku obejrzeliśmy jeszcze dwujęzyczną tablicę pamiątkową z obchodów Dnia Przyjaźni Polsko – Węgierskiej w Krośnie w roku 2009, oraz płaskorzeźbę przedstawiającą Madonnę trzymającą w rękach herby Polski i Węgier, którą odsłonięto w 10 rocznicę podpisania umowy partnerskiej między Krosnem a Zalaegerszeg.

Następnego dnia pojechaliśmy się do Muszyny, aby skosztować muszynianki, obejrzeć Rynek i odwiedzić Ogrody Sensoryczne w Parku Zdrojowym Zapopradzie. Ogrody Zmysłów, inaczej zwane Ogrodami Sensorycznymi, są jeszcze mało rozpowszechnionym w Polsce pomysłem przystosowania parków nie tylko do odpoczynku na łonie natury, ale przede wszystkim do celów terapeutycznych i edukacyjnych. Z ogrodów sensorycznych może korzystać każdy, niezależnie od stanu zdrowia i wieku. To sprzyjające relaksowi, pełne ciszy i spokoju miejsce, zaprojektowane tak, by w intensywny sposób oddziaływać na wszystkie pięć zmysłów: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk.

Wycieczkę edukacyjną do Krynicy zakończyliśmy wspólnym śpiewaniem przy ognisku polskich i węgierskich piosenek połączonych z pieczeniem i degustacją polskiej kiełbasy. Gorąco zachęcam wszystkich do odwiedzenia tych zakątków Polski, naprawdę warto!